Blog

Poczytaj mi bajkę!

dentysta Bielany

Poczytaj mi bajkę!

Obecnie dużo mówi i pisze się o tym, że warto czytać dzieciom. Trochę mniej jednak słychać o tym, co czytać. Tymczasem na rynku literatury dziecięcej, są jak wszędzie rzeczy mniej lub bardziej wartościowe. Pedagodzy podkreślają, że w tym wypadku zawsze sprawdza się powrót do klasyki – powrót do bajek!

Większość rodziców z nostalgią wspomina chwile, kiedy ktoś z bliskich czytał im na dobranoc opowieści i bajki. Dla wielu słuchanie tych opowiastek często było pierwszą fascynującą podróżą w nieznane.

Pierwsze koty za płoty!

Każda z bajek czy opowieści pobudza wyobraźnię przedszkolaka, dzięki temu uczy się on logicznego myślenia, stawiania pytań, ale też znajdywania na nie odpowiedzi. Częste czytanie bajek dzieciom to bardzo dobra podstawa do rozpoczęcia nauki w przedszkolu, czy szkole. Dzięki temu przyzwyczaja się on do skupienia się na lekcji i skoncentrowaniu się na zadaniach szkolnych. Bez wcześniejszego treningu książkowego dziecko może czuć się zagubione, a z pewnością szkolne obowiązki będą dla niego trudniejsze.

Pierwsza książka to podstawa do zbudowania solidnej więzi dziecko-rodzic

Wspólne zabawy i czynności zbliżają do siebie członków rodziny. Słuchanie i czytanie opowieści nie dość, że jest elementem prawidłowego rozwoju każdego człowieka, to może być sposobem na zacieśnienie więzi, pomiędzy dzieckiem a rodzicami bądź dzieckiem a rodzeństwem. Udowodniono, że już w pierwszych miesiącach życia warto niemowlakowi czytać krótkie opowieści, ponieważ sam głos bliskiej osoby sprawia, że dziecko czuję się bezpiecznie. Przy okazji dzięki temu, że często słyszy dany dźwięk, uczy się rozpoznawać domowników.

Dlaczego właśnie bajki?

Głównie dlatego, że to dobra i sprawdzona literatura. Większość bajek zawiera treści, które rozwijają wszechstronnie. Czytanie opowieści to świetny bodziec do rozwoju kształtowania tożsamości i integracji psychicznej. Baśnie i bajki to sposób na poradzenie sobie z lękami i obawami egzystencjalnymi, z jakimi dziecko zderza się codziennie w okresie przedszkolnym. Mając do dyspozycji świat bajkowy i własną wyobraźnie jest w stanie poczuć się bezpiecznie i poradzić sobie z problemami.

Jak czytać?

Ważne, aby znaleźć codzienny czas na czytanie z dzieckiem. Powinien to być swojego rodzaju rytuał, czas szczególny, kiedy rodzic ma czas tylko dla dziecka. Najlepiej, aby zagłuszyć wtedy wszystkie nadajniki, które mogą zagłuszać te słodkie chwile.

Czytając baśnie, warto wsłuchać się z mądrość dzieci, które nie są skażone socjalizacją. Często przedszkolaki chcąc, by czytać im jedną bajkę kilka razy. Rodzic nie powinien negować takiej prośby, widocznie w tej opowieści jest coś szczególnie ważnego. Często zdarza się również, że dziecko nie chce słuchać do końca danej bajki. Warto zaufać intuicji  dziecka, ono wie, czego potrzebuje w danym momencie rozwojowym.

Czytaj więcej

Zdrowe odżywianie poza przedszkolem

freestocks-org-97421 (1)

To, w jaki sposób odżywiamy teraz nasze dzieci, zaprocentuję w przyszłości. Dlatego warto zadbać, aby maluch odżywiał się zdrowo poza przedszkolem. Zbilansowana i racjonalna dieta powinna towarzyszyć mu również poza nim. Prawidłowe żywienie przedszkolaków gwarantuję ich prawidłowy rozwój poznawczy, fizyczny i społeczny. Zdrowe odżywianie przedszkolaka? Jak właściwie powinno ono wyglądać?

Po pierwsze – regularność posiłków przedszkolaka

Odpowiednia ilość posiłków i ich regularność to podstawa do idealnej diety dla przedszkolaka. Cykliczne spożywanie posiłków sprzyja odpowiedniemu poziomu glukozy we krwi – co w efekcie zapobiega chorobom cywilizacyjnym takim jak cukrzyca i warunkuje świetny metabolizm. Długie przerwy w posiłkach zmuszają organizm do magazynowania energii w postaci tkanki tłuszczowej.

Różnorodnie znaczy dobrze!

W diecie każdego człowieka istotną rolę odgrywa różnorodność produktów. Rodzice powinni starać się, aby dostarczać dziecku smakołyków z każdej grupy żywności. Niezaprzeczalnie podstawą powinny być produkty zbożowe, które są doskonałym źródłem węglowodanów złożonych, witamin z grupy B, ale także wielu składników mineralnych, w tym magnezu, żelaza, cynku. Warto podkreślić, że zawierają również dużą ilość błonnika. Do produktów pełnoziarnistych możemy zaliczyć: pieczywo pełnoziarniste, makarony razowe, kasze gruboziarniste.

Opiekunowie czy rodzice, nie mogą również zapomnieć o warzywach i owocach. Są one bogactwem witamin i składników mineralnych. Oprócz standardowej formy warzywa i owoce można podawać przedszkolakowi i formie musów, przecierów, koncentratów i soków. Należy zadbać, aby maluszek spożywał je minimum 5 razy dziennie. Przy przygotowaniu i planowaniu posiłków z warzyw czy owoców warto inspirować się produktami sezonowymi.

Rozkosznie mleczna dieta przedszkolaka

Mleko i jego przetwory są źródłem wapnia, który w okresie przedszkolnym jest niezbędny do prawidłowego rozwoju kości młodego organizmu. Jeśli dziecko nie przepada za mlekiem, to w jego diecie warto ująć – jogurty, kefiry czy sery. Warto ograniczać spożywanie serów podpuszczkowych, ponieważ z zasady zawierają one dużą ilość tłuszczu.

Ryba, mięso? Produkty z dużą ilością białka!

By dieta dziecka była zbilansowana i urozmaicona, należy przedszkolakowi dostarczyć również produktów wysokobiałkowych, do których możemy zaliczyć: mięso, ryby i jaja i rośliny strączkowe. Warto zaznaczyć i zwrócić szczególną uwagę na ryby, które są źródłem wielonienasyconych kwasów tłuszczowych i witaminy D.

Co z tym tłuszczem w diecie przedszkolaka?

Komponując dietę przedszkolaka, nie można zapomnieć o tłuszczu. Rodzice powinni mieć jednak kontrolę nad jego ilością i jakością. Dieta przedszkolaka powinna zawierać mix tłuszczów zwierzęcych i roślinnych.

Woda czy sok – co lepsze dla malucha?

Przedszkolak potrzebuję dziennie około 2l płynów. Najlepiej, aby dziecko piło wodę, warto wyrabiać w dzieciach również nawyk picia herbatek ziołowych, kakao, czy wyciskanych na świeżo soków. Rodzice powinni jednak unikać podawania słodzonych napojów gazowanych.

Zdrowe odżywianie zapewni przedszkolakowi prawidłowy rozwój na wielu płaszczyznach. Jeśli rodzice są zwolennikami zdrowego stylu życia to przedszkolak również się tego nauczy. Jeśli rodzice nie będą mieć przekonania do zdrowego odżywiania albo sami nie będą odżywiać się w sposób zbilansowany przedszkolak również nie będzie widział w tym sensu.

 

Czytaj więcej

Chore? Marsz do przedszkola!

przedszkole Józefów

W okresie jesienno-zimowym dzieci chorują najczęściej. Jest to czas, w którym zapadalność na infekcje jest bardzo wysoka i zależna od bardzo wielu czynników. Chore dzieci przyprowadzane  do żłobków i przedszkoli to problem, który od wielu lat pojawia się zawsze w tym samym okresie. Dlaczego rodzice puszczają dzieci do placówek i co z odpowiedzialnością zbiorową za inne zdrowe dzieci? Trzeba podkreślić też fakt, że niewiele rzeczy wzbudza wśród rodziców tyle emocji co chore dziecko w przedszkolu. Posyłanie przeziębionego maluszka do placówki ma swoich zwolenników i przeciwników.

Czy katar to już choroba?

Katar to potoczna nazwa nieżytu błony śluzowej, przyczyn może być wiele od reakcji alergicznej do zakażenia wirusem. Jedno  jest pewne pojawienie się wydzieliny z nosa to reakcja obronna systemu immunologicznego. Jeżeli dziecko nie gorączkuje, nie kaszle i jego ogólne samopoczucie jest dobre, to nie ma raczej przeciwwskazań, do tego by poszło ono normalne do przedszkola. Jeżeli jednak katarowi towarzyszą wspomniane objawy czyli gorączka i uporczywy kaszel lub duże osłabienie organizmu to jest to absolutne wskazanie do zatrzymania go  w domu.

Kiedy bezwzględnie rodzic powinien pozostawić przedszkolaka w domu?

  • Dziecko ma katar, ale również kaszel,
  • Dziecko gorączkuję,
  • Dziecko  wykazuje niepokojące dla rodzica objawy.

Jeśli rodzic wysyła chore dziecko do przedszkola to musi mieć świadomość, że jego  maluch zaraża dzieci, które mają z nim kontakt, oczywiście nie wszystkie się rozchorują, ale jest wysoce prawdopodobne, że infekcja dotknie większość z nich co  w praktyce oznacza,  że kolejne dzieci w różnym czasie będą chore.  W taki sposób dzieci zarażają się wzajemnie. Bardzo często maluszek, który „przyniósł”  sam katarek  do przedszkola  wraca po chorobie  oczywiście z obniżoną  odpornością i zakaża się ponownie właśnie na skutek osłabienia związanego z przebytą chorobą. Koło się domyka.  Taka sytuacja powoduje, że w tym okresie absencja jest bardzo wysoka.

Dlaczego rodzice mimo wszystko decydują się na posyłanie chorego dziecka do przedszkola?

Powodów z pewnością jest wiele. Najpopularniejszy z nich to po prostu rynek pracy. Większość pracodawców patrzy  niechętnie na zwolnienia chorobowe z pracy.  Z drugiej strony  wybieranie urlopu wypoczynkowego na chorobę dziecka jest niesłychanie niesprawiedliwe, więc rodzice z zasady tego nie robią. Nawet jeśli rodzic decyduję się na takie rozwiązanie to w ekstremalnych sytuacjach.

Czasami rodzice , którzy nie mogą zagwarantować dziecku opieki w domu posyłają je jednak do przedszkola wychodząc z założenia, że choroba nie jest jeszcze zaawansowana i maluch jakoś da sobie radę. Tymczasem  dziecko w pierwszych dniach choroby może jeszcze nie manifestuje tak wyraźnie  jej objawów, ale jest jednak już chore i może gdyby zostało w domu parę dni uniknęłoby jej rozwoju. Maluch szybciej mógłby wyzdrowieć, nie naraziłby się na pojawienie się komplikacji związanych z chorobą i nie byłby powodem zarażenia innych dzieci.

Posyłając chorego przedszkolaka do placówki rodzic szkodzi również jemu samemu!

Chore dziecko jest ospałe , markotne, brak mu apetytu i jest często  zwyczajnie rozdrażnione i  smutne. Raczej  nie będzie zadowolone, kiedy ten trudny dla niego okres będzie musiało spędzić z dala od ulubionego łóżeczka i rodziców.  W ten sposób dziecko na pewno szybciej nie wyzdrowieje. Zapewniając mu możliwość pozostania w domu powodujemy, że szybciej upora się z chorobą.

Dziecko przeziębione bądź chore w żadnym wypadku nie powinno trafić do przedszkola. Naraża nie tylko swoje zdrowie, ale również zdrowie innych osób. W większości statutów przedszkoli znajdują się zapisy dotyczące zasad postępowania w przypadkach, kiedy w przedszkolach znajdują się chore dzieci. Rodzice zawsze informowani są o zasadach działaniach przedszkola na pierwszych zebraniach organizacyjnych i powinni się do tego stosować.

Czytaj więcej

Jesienne odżywianie przedszkolaka

Józefów

Zdrowe odżywianie powinno trwać cały rok. Kilka miesięcy w roku zasługuję jednak na szczególną uwagę pod tym względem. Wrzesień, październik i listopad to okres, kiedy przedszkolak zasługuję na wzmożoną troskę o jego odporność. Pełnowartościowa dieta uchroni młodego człowieka przed drobnymi i większymi infekcjami, a rodzicowi zapewni spokojną głowę. Najważniejsze, aby okres jesienno-zimowy wzbogacić o regularne ciepłe posiłki, które zapewnią organizmowi odpowiednią temperaturę, rozgrzeją i dodadzą energii. Mimo tego, że żyjemy zupełnie inaczej niż nasze babcie i dziadkowie, nasze organizmy funkcjonują względem pewnego schematu, dostosowując się do pór roku. Dlatego, kiedy za oknem wita nas jesień, warto zadbać o to, aby stoły nasze i naszego przedszkolaka były również pełne produktów wysokoenergetycznych, sezonowych warzyw i owoców.

Warzywa w menu przedszkolaka to nie wszystko

Menu przedszkolaków warto wzbogacać w różnorodne kasze. Polecane przez dietetyków to kasza jęczmienna i gryczana. Najważniejsze, aby wybierać te najgrubsze, są one wtedy najmniej przetworzone i najzdrowsze dla przedszkolaka. Kasze zawierają dużo fosforu, wapnia, potasu, magnezu i żelaza są sycące i zapewniają energię na długi czas. Na uwagę zasługuję również kasza jaglana. Ma ona wiele pozytywnych właściwości, między innymi zmniejsza łaknienie na słodycze.

Na talerzu przedszkolaka warzywa korzeniowe

Dieta każdego człowieka, w tym również przedszkolaka musi być urozmaicona. Duża dostępność warzyw czy owoców to nie wszystko. Należy zadbać również o ich różnorodność i o to, aby jeść produkty sezonowe. Diety maluszków często są ubogie. Rodzice świadomie rezygnują z dostępnych produktów ponieważ dziecko ich nie lubi. Warto poszukać i pomyśleć w jaki sposób można je przygotować ,aby dziecko zjadło je ze smakiem. Obecnie w diecie przedszkolaków najczęściej brakuje właśnie warzyw korzeniowych (marchewki, selera, pietruszki czy ziemniaków). Okres jesienny obfituję w te warzywa i warto wzbogać o nie dietę ponieważ zawierają one kompleks witamin i minerałów, które odpowiedzialne są za wspomaganie odporności.

Przyzwyczaj przedszkolaka do kiszonek

Bogactwo witaminy C całej Twojej rodzinie zapewni właśnie kapusta kiszona lub kiszone ogórki. Dodatkowo kiszonki regulują prace układu pokarmowego, wspomagając jego funkcjonowanie i odbudowując naturalną florę bakteryjną. Są źródłem dobrych bakterii, które wspomagają układ odpornościowy. Jeśli maluch nie przepada za kiszonkami w najprostszej formie poszukaj przepisów na sałatki z nimi, jeśli dorzucisz do nich kilka jego ulubionych produktów na pewno się do nich przekona.

Dodatek witaminy C

By nie suplementować przedszkolaka witaminą C warto większość przyrządzanych potraw posypywać natką pietruszki bądź koperkiem, które mają ogromne ilości witaminy C.

Dieta jesienna jak każda powinna być urozmaicona , warto w tym okresie zadbać o bogactwo produktów sezonowych, wspomnianych kiszonek , orzechów, które zapewnią całej rodzinie odpowiednią dawkę energii i witamin.

Czytaj więcej

Przegrzewanie przedszkolaka

michael-podger-41325 (1)

Przegrzewanie przedszkolaków – czemu nie należy tego robić?
Powszechna opinia głosi: Czym cieplej jest dziecku, tym jest zdrowsze! Nic podobnego, lekarze ostrzegają, że jest zupełnie odwrotnie. Jak ubierać przedszkolaka w okresie jesienno-zimowym?

Przegrzewanie – podstawowy błąd
Przegrzewanie to jeden z najczęstszych błędów popełnianych przez rodziców. W szczególności dotyczy dzieci, które chodzą do żłobka lub przedszkola. Większości rodzicom chłód kojarzy się z przeziębieniem i dużym dyskomfortem – co jest zrozumiałe. Dlatego gdy, zaczyna robić się zimniej, rodzice w obawie przed zachorowaniem zaopatrują dziecko w dodatkową odzieży. Okazuję się jednak, że takie działanie może przynieść odwrotny skutek. To właśnie „zimny wychów” ochroni dzieci przed przeziębieniem.
Zbyt ciepło ubrane dziecko, nadmiernie się poci i jest bardziej podatne na przewianie . Najlepszym rozwiązaniem jest ubieranie dziecka na tzw. „cebulkę”. Tyczy się to szczególnie maluchów, które chodzą do przedszkola lub żłobka. Dzięki takiemu ubiorowi panie wychowawczynie mają możliwość zdejmowania warstw dziecku, kiedy robi się gorąco. Jest to najlepsze rozwiązanie, ponieważ kiedy dziecko biega i bawi się, może być ubrane lżej, tak by odzież nie przeszkadzała, przedszkolakowi w codziennej zabawie.
Tolerancja chłodu
Organizm przyzwyczajony do niższych temperatur lepiej znosi chłodne dni. Dla przedszkolaków chowanych w warunkach przegrzewania – jesienne chłody są już dużym wyzwaniem. A zima dopiero przed nami… Przegrzane maluchy źle znoszą niskie temperatury, szybciej marzną. Przedszkolaki stopniowo przyzwyczajane do przebywania w chłodniejszym środowisku rzadziej chorują i nie odczuwają zmian pogody. Warto zaznaczyć, że dobrym rozwiązaniem do przyzwyczajenia przedszkolaka do jesiennych chłodniejszych dni mogą być codzienne spacery. Na swój sposób trenują one układ odpornościowy, poprawiają krążenie i dotleniają organizm. Hartowanie maluszka to nie tylko ruch na świeżym powietrzu, ale również odpowiednia temperatura i wilgotność pomieszczeń w domu. Odpowiednią temperaturą do funkcjonowania malucha jest od 21 do 22 stopni, w nocy jednak temperatura nie powinna przekraczać 20 stopni.

Przegrzewanie to powód gorszego znoszenia alergii
Kaszel, podkrążone i zaczerwienione oczy, zakatarzony nos to najczęstsze objawy alergii. Dziecko, któremu duszno i gorąco gorzej znosi wszystkie z tych dolegliwości. Niska temperatura obkurcza naczynia krwionośne, zmniejsza katar i ułatwia oddychanie przedszkolakowi. Temperatura pomieszczenia ma bardzo istotne znaczenie, kiedy przedszkolak zmaga się z alergiami skórnymi. Skóra, na której powstały zmiany alergiczne piecze i swędzie, kiedy jest spocona co dodatkowo będzie denerwować dziecko, a jednocześnie nie pozwoli zagoić się ranom.

Lepszy humor i dłuższa zabawa
Przegrzane dziecko niechętnie się bawi – jest rozdrażnione. Kiedy się bawi jest mu za gorąco i wilgotno, kiedy przestaje ubranie staje się zimnym kompresem nieprzyjemnym dla jego ciała. Jeśli dziecku jest zimno, wystarczy by zaczęło się ruszać i nagle staję się przyjemnie i ciepło. Tej zależności nie można jednak przenieść na to kiedy dziecku jest zbyt gorąco i nie może zdjąć ubrania.
Każdy rodzic powinien pamiętać, że dzieci niechętnie mówią o tym, że jest im za zimno czy za gorąco. W przedszkolach niejednokrotnie, nawet kiedy dziecko manifestuje, że coś mu nie odpowiada Panie nie mają możliwości zmiany odzieży, gdy dziecko ubrane jest w nieodpowiednie ubrania, które tworzą tylko jedną warstwę. Jeśli dziecko jest przedszkolakiem warto ubierać je lżej, a jeżeli rodzic ma bardzo duże obawy co do zachorowania dziecko – neutralnym dla niego zachowaniem będzie ubranie go „na cebulkę” Wtedy w przypadku zbyt gorącej temperatury, dziecko rozbierze się samo bądź poprosi o to opiekuna. Rozwiązaniem jest również pozostawienie w przedszkolu ubrania na zmianę .

Czytaj więcej

Zdrowy tryb życia przedszkolaka

patrick-fore-402588 (1)

Jeśli rodzicowi zależy na tym, aby dziecko wiodło zdrowy tryb życia, warto zadbać o to już teraz. Pozwoli  to zbudować odpowiednie nawyki, które towarzyszyć będą mu także w przyszłości.

Po pierwsze – szalona zabawa i dużo ruchu

Badania pokazują, że większość rodziców docenia wartość odpowiedniej ilości ruchu w codziennym funkcjonowaniu dziecka. 66% opiekunów deklaruję, że ich dziecko jest bardzo aktywne ruchowo. Wykorzystanie tej naturalnej skłonności w połączeniu z zabawą  zapewni  dziecku  oprócz wymiernych korzyści płynących z uprawiania ruchu również radość z wykonywanej czynności. Standardowa zabawa w berka, skoki, hula hop, czy przeskakiwanie przez kałużę mogą stać się doskonałymi ćwiczeniami.  Jeśli pogoda nie sprzyja podwórkowym zabawom, warto ruszać się również w domu angażując zabawki, które ma dziecko. Można również pomyśleć  o zapisaniu go na zajęcia ruchowe przeznaczone dla  dzieci w wieku przedszkolnym.  Wszystko jednak zależy od upodobań sportowych maluszka.

Po drugie – świeże powietrze i obcowanie z łonem natury

Kontakt z naturą to podstawowy i niezbędny element rozwoju każdego dziecka. Zwierzęta i rośliny to doskonały motyw zabawy. Można zaproponować dziecku, chociażby naśladowanie zwierząt np. bociana (stanie na jednej nodze) bądź skoki (żaba). Kiedy dziecko przebywa na dworze, można wprowadzać ciekawe ćwiczenia oddechowe, tak by dziecko się dotleniło i urozmaicać mu zabawę.

Po trzecie – rówieśnicy

Każdy pedagog podkreśla, że do prawidłowego rozwoju przedszkolaka potrzebny jest kontakt z rówieśnikami. Wspólne szaleństwa i  zabawy kształtują dzieci i uczą ich przystosowywania się do panujących norm i zasad. Warto zaznaczyć, że wspólne gry wprowadzają w świat dziecka samodyscyplinę, uczą współpracy i zaufania.

Po czwarte – pysznie i zdrowo

Idealnym komponentem wysiłku fizycznego dziecka jest prawidłowo zbilansowana dieta. Złożona z pełnowartościowych produktów wielu grup. Według zaleceń dietetyków największa grupę powinny jednak stanowić warzywa i owoce, których należy spożywać min. 5 porcji dziennie. Należy poświęcić chwilę i zastanowić się jak ma wyglądać jadłospis naszego przedszkolaka. Skomponowanie zróżnicowanej diety nie musi być trudne, ponieważ warzywa i owoce mogą mieć postać musów czy koktajli.

Po piąte Energia i woda

Kaloryczność i energetyczność potraw, które dziecko spożywa powinno być dostosowane do jego aktywności w ciągu dnia. Wycieczka, zawody sportowe są bardziej wymagające pod względem energetycznym niż przeciętny dzień spędzony w przedszkolu. Dziecku powinno dostarczać się tyle energii ile jest w stanie spożytkować w ciągu dnia. Nie należy zapominać o śniadaniu, ponieważ jest ono jednym z podstawowych posiłków i zapewni maluchowi odpowiednią dawkę energii na najbliższe godziny. W czasie aktywnych i intensywnych dni  należy pamiętać również o odpowiednim nawodnieniu. Najlepszym rozwiązaniem jest picie wody, kiedy jednak wysiłek trwa dłużej niż 2 godziny można podać przedszkolakowi mus bądź sok, który oprócz nawodnienia zapewni dziecku również zastrzyk witamin i minerałów utraconych podczas aktywności.

Czytaj więcej

To moje? Twoje? Czyje?

przedszkolak nie umie się dzielić z innymi

To moje? Twoje? Czyje? Czyli kiedy przedszkolak nie umie się dzielić z innymi!

Dzieci do około drugiego roku życia nie utożsamiają zjawiska własności . Jeśli maluch podaje komuś jakąś rzecz to czerpie przyjemność tylko z podawania, a nie z obdarowywania tej osoby. W ten sposób naśladuje np. mamę. Drugi rok życia to rok przełomowy – to na tym etapie rozwoju najczęściej pojawia się nowy zwrot pod tytułem „To Moje!”. Dzieje się tak dlatego, że w tym okresie buduje się tożsamość malucha. Zabawka, którą trzyma w ręku staję się synonimem niezależności i siły. Kiedy dorosły bądź rówieśnik mówi zwracając się do niego „Pożycz” jest to dla niego tożsame z „oddaj na zawsze”. Dopiero po pewnym czasie uznaje on inne osoby jako kompanów zabawy.

Prawo własności wpajane od najmłodszych lat

Jeśli dziecko posiada już swoje rzeczy to należy stosować zasadę, że jeżeli należą do niego to trzeba uzyskać zgodę na ich pożyczenie i bez tej zgody nie należy brać ich bez jego pozwolenia. Nie powinno się również pożyczać jego zabawek innym dzieciom. Dla wielu rodziców tej zasadzie brakuje logicznych podstaw. Jednak przedszkolak powinien nauczyć się używać właściwie słowa „nie”. Ma on prawo do nie pożyczania swoich własności. Jednocześnie należy dziecku tłumaczyć, że w pewnych sytuacjach można podzielić się z kimś innym swoją własnością, można pożyczać….maluchy pilnie obserwują dorosłych i jeśli np. rodzice chętnie pożyczają przedmioty osobom w ich bliskim otoczeniu, dziecko nie powinno mieć z tym problemu.

Empatia i odpowiedzialność za potrzeby innych już w wieku przedszkolnym

Jeśli dziecko nie chce dzielić się z innymi to dobrze jest z nim rozmawiać o takiej sytuacji. Rozmowa powinna być dla dziecka nauką, w której nauczysz je jak jednocześnie spełniać potrzeby swoje i innych osób. Kiedy maluch stanowczo odmawia podzielenia się chociażby zabawką, zaproponuj mu abyście poszukali razem innych zabawek tak, aby każda osoba biorąca udział w zabawie miała swoje przedmioty. Jeśli dziecko chętnie przystąpi do takiej aktywności – warto je pochwalić, że dba o innych. Jeśli jednak zdarzą się przykre sytuacje ,a mały uparciuch stanowczo odmówi należy dać mu czas do namysłu. Być może obserwacja zachowań innych osób pomoże mu zrozumieć, że łatwiej żyje się we wspólnocie i zmieni zdanie.

Ukochany miś zawsze pozostaje pod ochroną, nawet wtedy kiedy przedszkolak nie umie się dzielić z innymi

Kiedy dziecko przebywa w domu mama jest filarem bezpieczeństwa. W przedszkolu sytuacja się zmienia, a obowiązki mamy przejmuję ukochana zabawka. Warto zadbać, aby dziecko nie musiało się z nikim dzielić ulubionym przedmiotem. Można uprzedzić wychowawców w przedszkolu o tym, że dziecko upodobało sobie konkretny przedmiot, aby uniknąć przykrych sytuacji w przyszłości.

Jeśli dziecko z trudem przychodzi dzielenie się, nie zmuszaj go do niczego, a już na pewno nie nazywaj samolubem. Nie groź też, że nikt nie będzie go lubił. Umiejętność, w której człowiek korzysta z rzeczy wspólnie z inną osobą nie może być przymusem. Powinna wynikać z troski o dobre relacje z bliskimi.

Czytaj więcej

Gdy dziecko gwałtownie się złości…

przedszkole w Józefowie

Czy Twoje dziecko gwałtownie się złości? Żadna metoda nie jest skuteczna? Poznaj wychowawcze tricki naszych pedagogów.

Złość pomimo wszelkich stereotypów to dobre uczucie, sugerujące wprost, że nasza strefa komfortu została naruszona przez coś lub przez kogoś. Zjawisko to dotyczy również dzieci. Złość oznacza, że maluch odczuwa frustrację. Powodem może być niespełnienie jego oczekiwań. To rolą rodziców i opiekunów jest nauczenie dziecka w jaki sposób powinno zachowywać się w takich momentach. Sposób, w jaki maluch wyraża swoje emocje  musi być bezpieczny i akceptowalny dla niego i otoczenia. Dorosły człowiek podczas całego swojego życia zdobywa doświadczenie i wie jak radzić sobie ze złością. Dziecko dopiero się tego uczy.

Dziecko gwałtownie się złości? Nie krzycz! Pomóż przedszkolakowi!

  1. Akceptuj wszystkie uczucia dziecka- nigdy nie zwracaj się do niego w sposób, który sugerowałby mu w jaki sposób powinno odbierać daną sytuację. Każdy człowiek jest inny i ma pełne prawo do wyrażania swoich uczuć. Słowa „ nie ma się czym przejmować” mogą  sprawić,  że dziecko  poczuje się lekceważone.
  2. Pomóż mu nazywać uczucia – kiedy zwracasz się do dziecka bezpośrednio nazywając uczucia i emocje, które Wam towarzyszą np. „wiem, że Ci smutno” – maluch uczy się charakteryzować i określać konkretny stan. Dzięki temu będzie mógł zapanować nad swoimi uczuciami.
  3. Odwróć uwagę – nikt nie lubi myśleć, o sprawach nieprzyjemnych. Lepiej skupić się na ulubionych zajęciach. Dlatego kiedy przedszkolak skoncentrował się na negatywnych uczuciach warto odwrócić jego uwagę i skierować  na np. ulubioną zabawę.
  4. Zawsze dawaj dobry przykład. Nawet gdy jesteśmy zmęczeni i pełni negatywnych emocji starajmy się w obecności dziecka ukryć swój stan. Nie pozwalajmy by złe emocje przełożyły się na relację z dzieckiem.

 

Czytaj więcej

Zwierzak dla przedszkolaka

andy-omvik-295479

Zwierzak dla przedszkolaka? Dziecko błaga o niego…Czy wiek przedszkolny jest odpowiedni, by w waszym domu zagościł nowy lokator? To dylemat wielu rodziców. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Tempo dojrzewania dzieci jest bardzo różne w okresie wieku przedszkolnego  i  czasami trudno jest  określić czy Twoje dziecko jest już gotowe na pierwsze obowiązki. Nie odmawiaj jednak dziecku z zasady, zawsze przemyśl propozycję i podejmij decyzję po gruntownym przemyśleniu wszystkich za i przeciw. Nie zapomnij jej odpowiednio uzasadnić.

Zwierzę wspomaga rozwój poznawczy przedszkolaka

Pies skaczący ze szczęścia na widok swojego pana, zabawa nitką z kotem, siedzenie z nosem wlepionym w szybę akwarium i obserwowanie rybek. Żadnej z tych chwil nie zastąpią, nawet najczęstsze wizyty w zoo. Dziecko, które posiada zwierzątko, jest nim zawsze żywo zainteresowane. Lekarze i psychologowie podkreślają też, że zwierzęta pełnią funkcje terapeutyczne – zabawy ze swoim pupilem , spacery i ruch na świeżym powietrzu  usprawniają ruchowo. Maluchy obserwują zwierzaki i dzielą  się tymi obserwacjami ze  swoim najbliższym, to zaś sprzyja rozwojowi  emocji.

Zwierzę może być pierwszym obowiązkiem przedszkolaka

Opieka nad zwierzakiem to niejednokrotnie pierwszy obowiązek przedszkolaka. Kiedy nowy lokator pojawia się w domu, to maluch zaczyna pełnić wobec niego rolę „dorosłego”. Dziecko staje się w pewnym sensie odpowiedzialne za swoje zwierzątko- ma pod opieką mniejsze od siebie stworzenie.

 Wielokrotnie powtarza się, że zwierzę to nie zabawka. Ciężko się z tym nie zgodzić. Posiadanie zwierzęcia to przyjemny obowiązek, który niewątpliwi uczy wyrozumiałości . Zwierzęta  podobnie odczuwają  strach, ból i radość oraz  mają swoje potrzeby – czują się głodne, odczuwają pragnienie i chcą  wyjść na spacer. To od rodziców zależy czy dziecko będzie traktowało zwierzaka z należytym mu szacunkiem i zaspokajało jego potrzeby.

Posiadanie zwierzaka to przyjemność, ale i obowiązek. Rodzice powinni  pamiętać, że umiejętności takie jak odpowiedzialność, empatia czy tolerancja nie przychodzą same z siebie, trzeba pomagać w ich rozwijaniu chociażby poprzez rozmowę i tłumaczenie poszczególnych zachowani.

Zwierzak? Ale jaki?

Zwierzak dla przedszkolaka to zawsze trudny wybór. Wybierając zwierzę dla dziecka, należy zwrócić uwagę na warunki domowe, które muszą być sprzyjające oraz na charakter zwierzęcia. Niektóre zwierzaki  są bardziej aktywne i uwielbiają ruch   inne mniej. Są takie, które   lubią  się przytulać inne, wolą być obserwowane. Warto wziąć to pod uwagę i przedyskutować z przedszkolakiem j wybór nowego członka rodziny.

 

Czytaj więcej

Nauka cierpliwości

przedszkole w Józefowie

Chcę już teraz i koniec – czyli jak nauczyć dziecka cierpliwości?

My dorośli nie lubimy czekać. Czemu wymagamy tego do naszych dzieci? Czasem w grę wchodzi ich bezpieczeństwo, czasem wymaga tego sytuacja, a innym razem zasady życia społecznego. Twoje dziecko często się niecierpliwi? Zastosuj techniki, które pomogą twojemu dziecku zrozumieć, dlaczego czasami lepiej jest poczekać.

Zwizualizuj czas

Czas nawet dla nas jest pojęciem abstrakcyjnym – dla przedszkolaków tym bardziej. Dopiero około 9 roku życia dzieci , zaczynają odczuwać różnice pomiędzy 10 minutami, a godziną. Dla dzieci dzień to czynności nie czas. By pokazać maluchowi ulotność czasu zaznacz na zegarze aktywności, które wykonuje. Każdą z nich zaznacz innym kolorem, tak by wiedziało, że np. jeśli wskazówka przesunęła się na kolor fioletowy to należy zjeść podwieczorek. Nie odnoś się również do niego określając porę za jaka coś się stanie np.: za 10 minut się pobawimy, powiedz lepiej, że obejrzyjmy film od razu po zjedzeniu obiadu.

Czekamy w miejscu publicznym?

Czekanie w miejscu publicznym to dla każdego dziecka po prostu NUDA. Często oczekiwanie może być niebezpieczne, kiedy np. czekacie na autobus. W głowach przedszkolaków rodzą się różne nieprzewidywalne pomysł i często nie mamy możliwości zapobiegania ich realizacji. Co robić w takich sytuacjach? Grać w gry!
Pograjcie w słowa albo we wspólne cechy. W przedmiotach i rzeczach, które znajdują się wokół Was, znajdźcie wspólne kolory, bądź kształty. A może wymyślicie swoją własną autorską grę?
Ich dużą przewagą nad grami z urządzeń interaktywnych jest to, że zabawy te nie znają granic. Ograniczona może być tylko wyobraźnią Twoje pociechy, co więcej może bawić się w nią samodzielnie, nie potrzebuje ładowarek, zasilaczy nikt nie będzie mu przeszkadzał.

Wszystkie z wyżej wymienionych gier można stosować, na co dzień, nie zapominaj jednak, że dziecko jest bardzo spostrzegawczym obserwatorem. Jeśli sama/sam denerwujesz się przy okazji codziennych błahostek, nie wymagaj od dziecka by zachowywało się inaczej.

Czytaj więcej